Strona główna
  Darmowe historyjki obrazkowe

Widzisz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: Darmowe historyjki obrazkowe





Temat: Edukacja - opracowania - od dnia 2004-02-23 do dnia 2004-02-24

 Informacja o ogłoszeniach z serwisu www.anonser.pl.

 Edukacja opracowania
 Region : małopolskie

 Region : małopolskie
 Cena : 55.00
 Kategoria : Oferuję
 Rodzaj : Legendy
 Miejscowość : Kraków
 Opis : LEGENDY - Historyjki obrazkowe (6 lat).
 ORLE GNIAZDO; SMOK WAWELSKI; WARSZAWSKA SYRENKA
 Legendy...
 Szczegóły ogłoszenia: http://www.anonser.pl/show_advert.php?id_advert=14529

 Region : małopolskie
 Cena : 56.50
 Kategoria : Oferuję
 Rodzaj : Sylwety
 Miejscowość : Kraków
 Opis : LOKOMOTYWA - Sylwety(4-6 lat)
 Sylwety  - to zestaw  pojedynczych  elementów,  które  można...
 Szczegóły ogłoszenia: http://www.anonser.pl/show_advert.php?id_advert=14528

 Zespół anonser.pl.
 http://www.anonser.pl/.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku





Temat: Zenek, walnij cos...;))

Użytkownik "Gruby"


Chyba tak zrobię , już od dawna chciałem pogadac z jakimś normalnym
konowałem, ale od dwóch miesięcy wożę rodzinę po szpitalach ( najpierw
matkę , potem ojca ) i na razie mam dość łapiduchów i weterynarzy;-((


------------
To jak Ci się uspokoi, to zrób to.


WOM, aleś mi przysolił :-))


-----------
Ponoć historyjki obrazkowe i komiksy najbardziej przemawiają do wyobraźni.
:-)))))

Pozdrawiam
Staś

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku





Temat: Kocia Strona calkowicie zmienila wyglad
Użytkownik Maciej Jezierski <emstu@kki.net.plw wiadomości do grup
dyskusyjnych napisał:37852f1@news.vogel.pl...


Zapraszam na kocia strone pod adresem http://www.koty.px.pl
znajdziecie tam smieszne historyjki obrazkowe w dziale Komiks,
oraz inne ciekawe rzeczy.


To juz wyglada jak Garfield :-)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kocia Strona calkowicie zmienila wyglad

Maciej Jezierski napisał(a) w wiadomości: <37852f1@news.vogel.pl...


Zapraszam na kocia strone pod adresem http://www.koty.px.pl
znajdziecie tam smieszne historyjki obrazkowe w dziale Komiks,
oraz inne ciekawe rzeczy.

Maciej Jezierski


www.koty.pl i nic wiecej nie powiem

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kocia Strona calkowicie zmienila wyglad
Użytkownik Schabek <scha@iq.plw wiadomości do grup dyskusyjnych
napisał:7n03h7$cpc@isp.omega.com.pl...


Maciej Jezierski napisał(a) w wiadomości: <37852f1@news.vogel.pl...
| Zapraszam na kocia strone pod adresem http://www.koty.px.pl
| znajdziecie tam smieszne historyjki obrazkowe w dziale Komiks,
| oraz inne ciekawe rzeczy.

| Maciej Jezierski

www.koty.pl i nic wiecej nie powiem


Adres podobny ale nie jestem dla nich konkurencja ani oni dla mnie :)

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Cat FLASH ZONE
Witam,

Zapraszam wszystkich do obejrzenia kocich stron flashowych
http://www.koty.px.pl/flash.html , oraz do obejrzenia calego serwisu.
Na kazdej stronie serwisu znajduje sie smieszna grafika wiec zachecam
do obejrzenia wszystkich stron :-) Polecam smieszne historyjki
obrazkowe http://www.koty.px.pl/komiks.html

Pozdrawiam
Maciej Jezierski
k@px.pl
www.koty.px.pl

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: www.pause.kn.pl - magazyn gier komputerowych
Właśnie powstał nowy serwis na temat gier komputerowych - PAUSE.
www.pause.kn.pl

Na naszych stronach nie tylko przeczytacie recenzje i zapowiedzi najnowszych
gier, ale także zapoznacie się z redakcją wizualnie [nasze zdjęcia i
śmieszne historyjki obrazkowe]. Od przyszłego tygodnia dostępne będą dema i
pliki do ściągania, a także cała masa nowych tekstów do czytania.

www.pause.kn.pl

Wasze refleksje i komentarze dotyczące strony proszę przesyłać na adres
pa@kn.pl lub po prostu odpowiadając na tego posta.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: OT? do nauczycieli jêzyka angielskiego


Macie jakieś pomysły? Może znajdę jakieś pomoce w internecie?


Dosiu, po prostu rozmawiaj z nim. Możesz przygotowywać do lekcji jakieś
ciekawe gry, bawcie się razem i po prostu mów do niego po angielsku. Aby
chłopiec poznał pisownię i umiał w ogóle czytać po angielsku, stosuj jakieś
krótkie historyjki obrazkowe z podpisami, komiksy itp. W Internecie jest też
dobry serwis Anglomaniacy (http://republika.pl/anglomaniacy). Na zadanie do
domu też mu możesz dawać historyjki do opisania, a najlepiej każ mu pisać
coś w rodzaju pamiętnika, w którym po angielsku w kilku zdaniach by
zapisywał, co tylko chce. Dokładaj mu też czasem jakieś zdania z lukami do
uzupełnienia.

Życzę powodzenia,
Lucy

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Durny polski system oswiaty


Highlander wrote:
| To akurat windows prawda, poziom programów leci na pysk.
Może jakieś szersze omówienie tego poglądu ?


Podręczniki  np. historii do gimanzjum wyglądają jak historyjki obrazkowe.
Prawie nie ma tekstu, za to dużo zdjęć. Z których niewiele (albo nic)
nie wynika.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Durny polski system oswiaty
W artykule <b0kkgp.1t@Konrad.Brywczynski
Konrad Brywczyński napisał(a):


Highlander wrote:
| To akurat windows prawda, poziom programów leci na pysk.
| Może jakieś szersze omówienie tego poglądu ?

Podręczniki  np. historii do gimanzjum wyglądają jak historyjki obrazkowe.
Prawie nie ma tekstu, za to dużo zdjęć. Z których niewiele (albo nic)
nie wynika.


Podręczniki do matematyki też. Do fizyki zresztą również...

Pozdrawiam,
Marek W.

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: No to sie Pacewicz wydurnil. Wczoraj w zapale
zabrac policjantom palki
deszcz.jesienny napisała:
.
> Twoje uwagi mogą być słuszne przy pewnym (dla mnie
> dosyć kontrowersyjnym, choć go nie wykluczam)
> założeniu: że ludzie rozumieją tylko pismo obrazkowe :)

Tego wykluczyc nie mozna. Nie bez powody kiedys bylo tak ze zatrzymywani za pobieranie haraczy (zatrzymywani bez kamer oczywiscie) i niemal natychmiast wypuszczani ruszali w miasto i przypominali sie swoim widokiem wszystkim "ochranianym". Jakby nie rozumieli ze historyjki obrazkowe sa zalosne....

Nie bez powodu Pacewicz tworzy inne lzawe historyjki.

Moze dojsc bowiem do bardzo niebezpiecznego precedensu. Wybitni specjalisci nie tylko od kardiochirurgii (sa zapewne wybitni monetarysci, prawnicy, sedziowie, ba...dziennikarze) maja teraz byc moze dobre powody by zaczac obawiac sie tych ktorzy rozumieja wylacznie "pismo obrazkowe".

To zupelnie jak zatrzymac jakiegos bejzbola na osiedlu. Przy wszystkich!
Jak maja sie czuc koledzy bandyty przyzwyczajeni do tego ze od demonstracji sily sa wylacznie oni. To przeciez grozi jakimis bardzo niepozadanymi zmianami w swiadomosci spolecznej. Przeciez na uklady nie ma rady!

Trzeba by jeszcze zabrac policjantom palki. Powinni trzymac je schowane gleboko w rajtuzach - niepotrzebna demonstracja sily.

Ja doskonale rozumiem Pacewicza i bardzo niesprawiedliwie nazwalem go "idiota".


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: "Die Welt" kpi z Jana Pawła II
"Die Welt" kpi z Jana Pawła II
poniewaz satyryczne historyjki obrazkowe staja sie ostatnio modnym orezem w
walce, proponuje odpowiedziec istna salwa i zamiescic w polityce rysunek
Putina i Szredera w gejowskim uscisku na tle rurociagu na ksztalt odwroconej
swastyki i z wbitym w niego sierpem ... Bedzie BARDZO zabawnie Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Następcy DVD nie mogą przebić się w Polsce
LMBML to taki fachura - domowy majsterkowicz samozwaniec widze.
Zaraz wszystkich przekona że HDTV i Full HD to bez sensu wszystko bo
on zadowolony jest z oglądania filmów w rozdzielczości i oknie 340
linii (skompresowanym w divx lub xvid) i on i jego cała szczęśliwa
rodzinka poprostu są powaleni taką jakością. Więc po co coś
lepszego. To taki typ co mając malucha uważa że maluch jest lepszy
nić Porsche - bo mniej pali, łatwiej zaparkować a i tak nie trzeba
będzie pilnować. Typowo 'polska' filozofia życiowa. Komputer też
wywal po co ci - można jeszcze puszczać przeźrocza z pradawnego
żutnika ANIA - historyjki obrazkowe. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak przygotowac dziecko do operacji w szpitalu?
dawno temu czytalam o podobnej sytuacji to bylo zdaje sie w ksiazce
zabawa w psychoterapii (techniki terapeutyczne) dziecko mialo miec
operacje, przygotowywane bylo miedzy innymi poprzez historyjki
obrazkowe, chlopiec rysowal z rodzicami jak idzie do szpitala,
rozbiera sie, pan doktor go bada, dostaje zastrzyk, spi.. rysunki
pomogly chlopcu oswoic cala sytuacje.

ja zrobilam cos takiego z moja trzylatka, kiedy po raz pierwszy
wyjezdzalam na tydzien z mezem na wakacje bez dziecka.
poniewaz moja corka jeszcze wtedy nie specjalnie umiala malowac,
posadzilam ja na kolanach, rysowalam i opowiadalam, ze: rodzice jada
na wakacje, marta sie przytula na porzegnanie, machaja do siebie,
marta zostaje z babcia, babcia czyta, babcia bawi sie z marta itp, a
na koncu rodzice wracaja i wszyscy sa szczesliwi.
no i nie bylo klopotu, az mi troche przykro bylo, bo nawet o nas nie
pytala przez ten tydzien;)

rozmawiajac z synem, wydaje mi sie, ze sama wyczujesz poziom leku i
ile mozna mu powiedziec. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dzisiaj zdejmowałam kolorową serwetkę...

> z pamarańczy, i tak mi się przypomniało, jak to kiedyś, jako dziecko
> zbierałam wszystkie te kolorowe papierki. Zbierałam serwetki papierowe, ładne
> opakowania po cukierkach, jakieś złotka. A co Wy dziewczyny zbierałyście,
> może ten wątek da nam trochę odpoczynku od tych czasami zbyt ciężkich tematów
> tu poruszanych. Pozdrawiam.

kiedyś były gumy balonowe "donald",w ktorych były historyjki obrazkowe.Miałam
tego bardzo duze ilości.Zbierałam znaczki,nalepki na zapałki,opakowania po
papierosach(??? takie czasy )papierki po czekoladach i cukierkach,folie z
czekolad,widokówki itp. :)Wszystko się w końcu na coś przydawało,a czasy były
takie,że w sklepach było niewiele.Wszystko co zdobyczne bylo w cenie. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co kupujecie swoim facetom pod choinke??:)
Ja na Mikołajki zamówię ze dwie koszulki na www.wilq.spreadshirt.net
www.mientkakreska.spreadshirt.net albo znajdę jakieś fajne historyjki obrazkowe w necie i rzucę na dobrą jakościowo koszulkę. Te dwa linki to dawny Butik.pl oni rzucają wzory na koszulki Fruit of the Loom, które są niezłe jakosciowo. Oryginalne koszulki to fijołek mojego M. Drugi fijołek to czekolada Toblerone, więc i bez niej się nie obejdzie :)


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nauczyłem moją babcię (84 l.) obsługi internetu :)
Jestem 65-letnią babcią i od roku mam komputer i powolutku wciągam się prawie
sama do obsługi komputera. Przez Skypa w rozmowie z synem otrzymuję poradę, ale
przyznam się chętnie bym skorzystała z dobrej książki o nauce obsługiwania się
komputerem i w internecie. Kursy komputerowe są dla emeryta drogie. Bardzo l
ubię czytać różne porady na "Forum", czasem pouczjące, a czasem śmieszne.
Wnuczka przysyła mi zabawne historyjki obrazkowe i pisze e-maile to wspanialy
kontakt z młodymi. Pozdrawiam! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: pamietacie gume donald?
anetkarobert napisała:

> ja pamiętam gumę balonową w kostkach takich małych, sodkę na ulicy, banany
> których nie było


yhyyyy, smak donalda jest niezapomniany, ksztalt tez, chyba zadna inna guma do
zucia nie miala takiego ksztaltu, no i oczywiscie te historyjki obrazkowe, a w
ogole to to wszystko razem bardzo specyficznie pachnialo, donaldem wlasnie! a
ta w kostkach byla po 2,50 i miala cierpki, kwaskowaty smak i byla z motylkiem.
oranzade w proszku, to ja pamietam zielona. ale za to czerwona pamietam w
takich szklanych butelkach, z korkiem jaki mozna jeszcze spotkac w
holenderskich piwach.... :)))) chodzilam na te oranzade z dziadkiem... :))))
uch, to byly czasy! dzis podobny smak ma helena... poza tym wszystko jest
jakies inne w smaku i zapachu. moze to po prostu zapach dziecinstwa tak sie
utrwalaja?... :)))...
aaaaa, i jeszcze gumy w ksztalcie papierosa!!!! tez mialy specyficzny smak i
zapach, jedyne w swoim rodzaju... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: "Historyjki obrazkowe" Marka Raczkowskiego
"Historyjki obrazkowe" Marka Raczkowskiego
A znacie taki rysunek? Na jakimś przyjęciu rozmawiają On i Ona. Ona: "sztuką
ja zajmuję się". On: "dziwny szyk zdania". Ona: "i żeby była przez duże S".
Nie ma co, Raczkowski jest the best! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Polskie kino - tak dobrze, że aż źle
Nie dziwi mnie, bo skoro nie potrafimy promować kultury na własnym podwórku, to
jak możemy ją promować za granicą? Dobry polski film to teraz prawie że cud z
nieba, reszta to historyjki obrazkowe dla szarej masy. Kinematografio Polska
przebudź się, bo naród głupieje!!! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: " Brygady Tygrysa " - kto pamieta ?...
Chodziło mi o rzutniki do przeźroczy (diaskopy). Ha,ha,przeźroczy... Wówczas
były to płytki szklane z naniesionym obrazem fotograficznym. Owszem, pojawiły
się tylko
kilka razy w całym serialu, ale akurat zapadły mi w pamięci.
A historyjki obrazkowe również pamietam :)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jak funkcjonują dzieci z autyzmem głebokim
jakis specjalnych terapii nie mamy, jest za to duzo pedagogiki, tj.
wypracowanie alternatywnej metody komunikacji ( jezyk migowy,
obrazki- PECS), bo krzyki i wrzaski najczesciej wynikaja z
frustracji dziecka, ktore nie wie, co sie z nim dzieje i dlaczego,
oraz nie potrafi pokazac, wytlumaczyc, o co mu chodzi. Pedagogika to
rowniez przewidywalny, powtarzalny schemat dnia, wzmocniony
obrazkami.
tinyurl.com/l7pbte
tinyurl.com/mzskh2
plan dnia z uzyciem obrazkow (ukladane historyjki obrazkowe,
przedstawiajace kolejne czynnosci, obrazki zabierane lub obracane
rysunkiem do dolu, gdy dana czynnosc zostala wykonana, zeby dziecko
wiedzialo, co bedzie w nastepnej kolejnosci) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Ulubione zabawki i zabawy Waszych dzieci
Ulubione zabawki i zabawy Waszych dzieci
Dziewczyny, chcialam pociagnac watek zalozony przez kasie_de ale tym
razem w temacie zabawek, ewentualnie zabaw. Chodzi o takie
evergreeny, zabawki na ktore warto wydac kase, bo dziecko sie nimi
przez dluzszy czas pobawi. U nas jest troche problem, poniewaz
mojego synka ostatnio bardzo trudno jest czyms zajac. W zasadzie
jedyna taka zabawka do ktorej chetnie wraca jest smieciara, ktora
zaladowuje smieciami pzy uzyciu koszy na smieci, oproznia i
nastepnie znowu zaladowuje. No i ewentualnie jeszcze wywrotki ale tu
schemat jest podobny, zaladowywanie i wyladowywanie.
Drugi temat o ktory chialam zapytac to zabawki tzw.edukacyjne, bo
zdarzalo mi sie w roznych poczekalniach widywac bardzo fajne zabawki
nie tylko dajace zajecie ale i cwiczace rozne sfery rozwojowe, ale
powiem szczerze bardzo rzadko w sklepach widuje cos sensownego.
Ostatnio natknelam sie na serie "Sowa Madra Glowa" i nabylam memo
dzwiekowe i historyjki obrazkowe do ukladania i opowiadania. Jestem
z tych zakupow bardzo zadowolona i moge polecic.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Jak zmusić lenia
Przygotuj mu historyjki obrazkowe, z kolejnoscia, w jakiej sie ma
ubierac. Najlepiej w postaci obrazkow przedstawiajacych poszczegolne
elementy garderoby, pojedyczne obrazki, ktore mozesz zamocowac na
planszy (przy pomocy rzepow, czy spinaczy, czy chocby na sznurku z
klamerkami). Po wykonaniu jednej czynnosci (np. po zalozeniu majtek
czy skarpetek) obrazek mozna obrocic, zeby dziecko widzialo, ktory
etap ma za soba, a ktory jest kolejny. Problem moze jeszcze byc w
poczuciu czasu, zreszta chyba zaden przecietny czterolatek nie ma
poczucia czasu, wiec zbyt duzo od dziecka wymagac sie nie da. Mozesz
posluzyc sie takim kuchennym timerem, ktory sygnalizuje , kiedy
czynnosc ma byc skonczona, czy budzikiem. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: O jakich książkach marzycie dla waszych dzieci?
Chciałabym, żeby ktoś w końcu wydał po polsku Richarda Scarry'ego.
Kiedyś znalazłam jedną książkę w lumpeksie - moje dziecko ją
uwielbia. Proste historyjki obrazkowe, minimum tekstu. Są też 'w
jego dorobku' książeczki typowo 'maluchowate' - kartonowe i małe.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Książka bez tekstu
Przypomniałam sobie serię książeczek o myszy Filipie -Hanne Turk ,
kupowaliśmy w czasach "przeddzieciowych" i nadal kilka mamy , to
właśnie historyjki obrazkowe ,którym można dodać
słowa ,mysli ,uczucia bohatera .
aukcja.onet.pl/show_item.php?item=338930255 Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Pierwsza ksiażka do samodzielnego czytania
My zaczynaliśmy od Gapiszona Butenki. Polecam, bo jest dużo obrazków, a tekst
jest ważny, żeby zrozumieć dowcip ;-). Moje dzieci nie od razu załapały,
musiałam wytlumaczyć, jak takie historyjki obrazkowe czytać i dlaczego są
śmieszne. Młodszy, miał wtedy właśnie ponad 4 lata, stał sie wiernym fanem
Gapiszona, a to była jego pierwsza przeczytana książka:
www.merlin.com.pl/frontend/towar/346240 Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czasopisma dla dzieci
Podpisuje sie pod Tygryskiem! ;-) Znowu!
Pippo kupowalismy a potem prenumerowalismy. Jest wtedy tansze ale niestety nie
dolanczaja dodatkow, maskotki, kredek itp. Nie w kazdym numerze jest cos
takiego ale jak juz jest to troche szkoda... Szczegolnie jak dziecko dostanie
pisemko poczta a potem bedac na zakupach wypatrzy ze inne maja taki
suwenir... :-(
A to ze poczta przychodzi do dzieci pismo bardzo je cieszy. Nareszcie cos dla
nich! :-)
Jako ze okladka jest w miare sztywna, kartki tez, kolekcjonujemy numery. Sa juz
bardzo nadszarpniete przez czytelnikow, czasmi bez okladek itp ale maluch do
nich wracaja chetnie. Z dodatku dla rodzicow niewiele wynioslam ale to wina
nieznajomosci holenderskiego. Cos tam sobie wyczytalam pi razy oko.
Pompoen tez kupowalismy i sa zdecydowanie dla starszakow. Mozna spedzic sporo
czasu. Dziecko jest w stanie dluzej wysiedziec i jest co robic, sporo stron.
Fajne sa dodatki letnie czy przedswiateczne. Kolorowanki, labirynty, historyjki
obrazkowe. Cena podobna a ksiazeczka grubsza.
Kupowalismy tez Boba Budowniczego, Teletubisie (dla maluszkow) i cos tam
jeszcze. Teraz jestKubus Puchatek. Tu juz sie mecze bo sa tam dluzsze opowiesci
i nie na moim poziomie ;-D ale jakos to mi idzie...
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Project OUP
Uczylam z czesci 1-3 i uwazam, ze to najlepszy podrecznik dla szkoly
podstawowej - ciekawy, zabawny, kolorowy, ma swietne historyjki obrazkowe -
dzieciaki lubia ta ksiazke. Zeszyt cwiczen przemyslany, cwiczenia nie sa za
proste, takie w sam raz. Same projekty ciekawe, dobrze omowione krok po kroku.
Dodalabym jakies wierszyki i wiecej wpadajacych w ucho dzieciecych piosenek.
Ale to mozna i samemu wprowadzac - wiec dla mnie super! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wybór podręczników- proszę o radę
to ja może opowiem o English Adventure 2 - akurat przerobiłam z
dziećmi na lekcjach 1:1 w jeden semestr, gramatyki praktycznie w
ogóle nie ma, dużo róznych łatwych zadań, ale są fajne historyjki
obrazkowe na których można idealnie ćwiczyć speaking, więc na lekcje
prywatne są jak znalazł. uczę też z tej książki młodsze dzieci bo
tematy są bardzo uniwersalne i raczej dla "dziecinnych" dzieci. duzy
druk, wyraźne obrazki, fajne dodatki - piosenki, dvd, dodatkowa
ćwiczeniówka. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Historyjki obrazkowe
Historyjki obrazkowe
Witam.
Czy moze macie jakies linki albo znacie jakies ksiazki w ktorych
bylyby hisotoryjki obrazkowe? Chodzi mi o takie 3 lub 4 obrazki
skladajace sie w historyjke. Potrzebne mi to do napisania
scenariusza zajec na studia, a konspekt ma byc o "magicznych"
slowach: prosze, przepraszam, dziekuje. Wymyslilam sobie ze
wykorzystam w nim historyjke obrazkowa, a teraz nic takiego nie moge
znalezc. Dziekuje za pomoc.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Książki, historyjki obrazkowe, ćwicz. poranne itp
Książki, historyjki obrazkowe, ćwicz. poranne itp
Proszę o poradę jakie warto kupić ksiązki do pracy w przedszkolu w
grupie 3,4,5 latków. chodzi mi o rózną tematykę. Takie które Wy
lubicie, często z nich korzystacie. chcialabym też założyć zeszyt z
ćwiczeniami gimnastycznymi, opowieści ruchowe itp i nie wiem skąd
wziąć. A gdzie mozna znaleźć zestawy ćiwczeń porannych? Moje
kolezanki mają taki zeszyt ale jest on już tak stary ma około 17lat!
Chcialabym założyć swój zeszyt z ćwiczeniami porannymi. Jestem teraz
na etapie zbierania pomocy do zajęć, czy mozna kupić gdzieś gotowe
plansze z historjkami obrazkowymi? u nas w przedszklou jest bardzo
mało takich pomocy, a to co zostało jest w kiepskim stanie. Dziekuję
za radę! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Książki, historyjki obrazkowe, ćwicz. poranne itp

> gdzie dostać "Klasykę Wych. fizycznego" - Wlaźnik
Nauczycielka_przedszkola pisząc "Wlaźnik - klasyka wychowania
fizycznego" miała na myśli to, że na książkach i przewodnikach
Kazimiery Wlaźnik uczyło się kilka pokoleń nauczycieli i wychowało
mnóstwo roczników zdrowych przedszkolaków. Nie ma książki o takim
tytule, ale każda książka autorstwa Wlaźnik dotycząca wychowania
fizycznego w przedszkolu warta jest kupienia. Możesz szukać w
księgarniach internetowych, ale niestety często zgłasza się
komunikat "tytuł wyczerpany/niedostępny". Może masz w okolicy jakąś
bibliotekę pedagogiczną?
Również przez przeglądarkę internetową możesz znaleźć sklepy cezasu
(to sieć sklepów zaopatrzenia szkół, jeszcze z dawnych czasów. Chyba
w białostockim cezasie widziałam jakieś historyjki obrazkowe).
W tej chwili bardzo wiele książek/przewodników metodycznych możesz
kupić w księgarniach internetowych (jeśli nie masz w okolicy dobrze
zaopatrzonej ksiegarni, w której możesz przyjrzeć się zawartości
książki). Przejrzyj ofertę tych księgarni internetowych, które
polecała nauczycielka_przedszkola ( i innych, które pokażą Ci się po
wpisaniu w przegladarkę tytułu bądź autora), porównaj ceny. Zawsze
warto zajrzeć np. na stronę księgarni Wydawnictw Szkolnych i
Pedagogicznych (mają nie tylko swoje pozycje), PWN.

Pozdrawiam

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Książki, historyjki obrazkowe, ćwicz. poranne itp
Przeglądałam ofertę Cezasu ale nic ciekawego nie znalazłam. To
wszystko co oni mają do zaoferowania( cztery pory roku, warzywniak,
zawody itp) mam już namalowane. myslałam o obrakach do np "O Wesołej
Ludwiczce", "Mateuszek na zaczarowanej wyspie", "Przygoda z
małpką", "Nocne kłopoty zabawek Doroty" itp , albo plansze z pracą
strażaka,policji, ruch uliczny - bądz ostrozny na drodze itp. Trzeba
chyba samemu to malować.Szkoda, myślałam że gdzieś można kupić takie
gotowe plansze. My mamy malo takich kolorowych obrazków w
przedszkolu. Te stare są śliczne i dzieci je uwielbiają , sluchają
i patrzą z ogromnym zainteresowaniem, ale one już są mocno
zniszczone. Marzy mi się taka piękna wyprawka! mamy też w
przedszklou inne ilustracje, ale są one takie szare, czarno białe i
te postacie są takie dziwne- nic ciekawego. Czyba kupione w latach
8o-90. ale to chyba ze trzy historyjki obrazkowe. Byłam też w firmie
poligraficznej i chcialam zamówić literki ze styropianu. Np
PASOWANIE NA PRZEDSZKOLAKA, ale za jedną literkę już pomalowaną
chcą ...17zł! Samemu tak fajnie i rowno się nie wytnie. zamówiłam
tylko na sciane do sali dwie wiewiórki (z takiej płyty plastikowe).
powiem, że dla mnie są baaardzo trudne początki. Mój dom zawalony
jest brystolem,klejem, gazetkami, farbami itp, a moje zycie polega
na ciągły malowaniu i wycinaniu. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: historyjki obrazkowe -wymiana?
historyjki obrazkowe -wymiana?
dziewczyny - każda z nas ma pewnie wśród swoich pomocy różne
historyjki obrazkowe - może powymieniamy się wzajemnie? piszcie co
macie... ja mam do tematu przedwiośnia-haistoria bałwanka i do
wiersza o parasolu -chętnie się wymienię.czekam na odzew Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dziwny telefon , kto dzwonił?
> Naprawde nie zamierzalam byc zlosliwa ani nawet ironiczna, ale
> prosze Was- wytlumaczcie mi, o co chodzi. Czemu nie rozklad tylko
> ciag kart???

widocznie nauczylismy sie tworzyc historyjki obrazkowe, ale jak do tej pory
nikomu to nie przeszkadzalo, przynajmniej od kiedy ja tu jestem.. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dziwny telefon , kto dzwonił?
jasmin_25 napisała:

> widocznie nauczylismy sie tworzyc historyjki obrazkowe, ale jak do
tej pory
> nikomu to nie przeszkadzalo, przynajmniej od kiedy ja tu jestem..

Calkiem niedawno byla na ten temat dyskusja:
forum.gazeta.pl/forum/w,46867,106840787,106840787,Jeszcze_raz_o_interpretacjach_i_rozkladach.html Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Liczba mnoga w krzyżówkach
komiksy - dawniej: blp
"Słownik języka polskiego" pod red. W. Doroszewskiego, pierwodruk: 1958-1962
Wiedza Powszechna, 1963-1969 Państwowe Wydawnictwo Naukowe:

komiksy (blp)
- historyjki obrazkowe opatrzone tekstem, zwykle o charakterze sensacyjnym
  lub humorystycznym i bardzo niskim poziomie artystycznym, zamieszczane
  w czasopismach lub wyświetlane przez telewizję (zwłaszcza amerykańską).

BTW: Cóż za urocza, socrealistyczna definicja   ;-) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: prezentowo ;)
Marek Raczkowski!
www.empik.com/historyjki-obrazkowe-ksiazka,3666,p
www.empik.com/przygody-stanislawa-z-lodzi-ksiazka,359398,p
Mój kuzyn był zachwycony (i ja też). :)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kubuś scool
Kubuś scool
Jeśli kupujecie sok z Tymbarku, to na pewno czytacie to, co jest napisane pod
zakrętką. Ja ostatnio piłem i zakrętka wywróżyła mi, że "czas na miłość" ;) To
nie pierwszy taki zabieg i nie ostatni, gdy do produktu dodaje się coś
jeszcze. Czasem jest to napis, czasem jakaś ciekawostka historyczna.
Producenci soku Kubuś scool poszli krok dalej i do butelki soku dołączyli
komiks. Być może chcieli w rodzicach (bo to przecież oni głównie kupują
dzieciom soki) wywołać miłe skojarzenie z latami szczenięcymi, kiedy żuli gumę
Donald i oglądali historyjki obrazkowe. Tylko, że tamte historyjki były fajne.
Nie znałem nikogo, kto by ich nie zbierał. Zobaczcie jakie są te.

www.kubusscool.pl/komiksy.html
Jednak najlepszy jest ten z "O, pszczoła pierdła":



I co Wy na to? :)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: POMOŻECIE?
pomagammy
118 grejpfiutów i 284 blusów o piątej nad ranem
i jakiś niebieski buton jest nowy o wędrówkach lekarzy przez przemarsze wojsk.
Zaczynam w tej ilości reklam dostrzegać walor układania je w historyjki obrazkowe.
(tylko czemu lęgną mi się tytuły typu "krwawa jatka"?)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co radzicie?
Sadze, ze rozsadnie mylisz. :-)

Kiedy ja przenioslem sie do Niemiec (a bylo to w czasach dosc zamierzchlych),
Arbeitsamt, w ktorym bylem rowniez zameldowany, skierowal mnie na
"Leistungskursus Deutsch", ktory przeznaczony byl - rzekomo - dla absolwentow
szkol wyzszych.
Pomyslalem sobie OK, "Leistungskursus" - zobaczymy, jak to wyglada...
Realia byly takie, ze z 20 uczestnikow 3 (slownie: trzech) mialo mature.
Pierwszego dnia "pani nauczycielka" rozdala historyjki obrazkowe z odpowiednimi
tekstami w rodzaju: "Ich bin Hans", "Du bist Maria", "Wir sind Hans und Maria".
Drugiego dnia tlumaczyla przez kilka godzin roznice miedzy pdomiotem,
orzeczeniem i dopelnieniem.
Kiedy trzeciego dnia udalem sie do urzedu pracy i zakomunikowalem panu, ktory
skierowal mnie na ow "Leistungskursus", ze zaszlo pewne nieporozumienie, pan ow
nie byl w stanie tego zrozumiec (tzw. Tunnelblick)... Tlumaczylem cierpliwie ok.
20 min., bez wiekszych rezultatow. Wreszcie zapytalem, czy ma wrazenie, ze od
pol godziny konwersujemy w jez. chinskim. Wtedy dopiero na czole pana pojawily
sie glebokie bruzdy, swiadczace o podjetej probie samodzielnego myslenia...
"Leistungskursus Deutsch" zostal jednak skreslony, co zaksiegowalem jako
osobisty sukces... :-))

j.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Najlepsze smaki lat 90-tych.
ojej, ale mi smaka narobiliscie
dla mnie najcudowniejsze i niezapomniene smaki to byly:
-guma Donald- no i te historyjki obrazkowe, w ktore byla zawijana...
- innej masci i koloru gumy, przy ktorych byly naklejki pn z
barbiami, pony itp i to sie zbieralo w takie albumy, to byl dopiero
szał!
-oczywiscie wafelki Kukuruku ("to jest zdrowe, cudo z masy
kakaowej.." - mialy taki kwaskowaty posmak, pamietacie?
-lody Bambino na patyku
-oranzadka w proszku, tudziez w takim foliowym woreczku, ale to
tylko we wczesnych latach 90., pozniej tego nie widzialam
-Vibovit- za naszych czasow bylo tego wiecej, oczywiscie wylizywane
prosto z torebki
-chrupki Star Chpis- fajne byly te pomidorowe w ksztalcie wampirzych
zebow
-napoje Helleny
Tak- to sa niewatpliwie hiciory dla mnie, dalabym wiele za taka gume
Donald... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: walentynki doczesne

ja w podstawówce to nawet zbierałem krótko Donaldy (a ściślej związne z nimi
nierozłacznie historyjki obrazkowe), choć ciut inne, niz ten wzmiankowany we
wcześniejszym poście...
;))

w Donaldzie na szczęście nie było mi dane się zakochać, ale do Twojej sugestii
niniejszym się przychylam
:)

pozdr.
W. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nazwy ulic
jack12345 napisał:

> nazwijmy je np. Kubusia Puchatka, Śpiącej Królewny, Królika Bugsa czy Kaczora
> Donalda, będzie śmiesznie,a nie tak szaro jak na Włókienników Żarskich



O tradycjach (świeckich :-)) wlókiennictwa w Żarach, o szkole do której
zjezdżali sie uczniowie z całego świata, a i o powojennej "Bawełnie" z
pewnością wiele dowiesz sie od croolicka. Włókiennictwo w Zarach to BARWNA
historia.

Postaci, które wymieniasz lubię, ale jesteśmy za małym miastem i "nie stać nas
na marnowanie ulic" własnie dla nich - są ciekawsze postaci. Taki Kaczor Donald
nie zasłuzył sie w żaden sposób miastu, ja go osobiście lubię, nawet zbierałem
tzw. "historyjki" z gum do żucia. Była to swojego czasu "waluta wymienna" i owe
historyjki obrazkowe "spędzały niejednemu sen z oczu". Można było na nie
np. "wyrywać laski" lub przehandlować niezłe rzeczy.
:-)
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wspomnienia...wspomnienia...
uch! Ja chodziłem do jedenastki, a później do II LO (na Basztowej oczywiście).
U Korzeniowskiego kupowało się gumy "Donaldy" po to by zbierać historyjki
obrazkowe. Kopać w nogę chodziło się na gimnazjum czyki na boisko I LO.
Na "pagórku" było swietne lane piwo, później "U Bomby" na Smolki (to już lata
80-te). Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: szukam kochanki z Wrocławia
szukam długopisu ;-)
Ja też namiętnie słuchałam co sobota " notowań Trójki".
Kochałam się w głosie Marka Niedźwieckiego...

Pamiętam, gdy na LP Pr III, królował utworek Cyndi Lauper "True Colors",
pamiętam chłopaka, który mnie przy tym kawałku przytulał do siebie na szkolnej
dyskotece...:-)
Oczywiście największe hity nagrywalam na taśmę magnetofonową...
Ech to były czasy...

A zeszyty miałam ze słowami piosenek i z funkcjami na gotarkę, bo bardzo
lubiłam na niej grać.
Zbierałam pocztówki, znaczki, zdjęcia przyjaciół, historyjki obrazkowe po
gumach Donald :-), zbierałam plakaty zespołów...i wiele innych rzeczy, które
tworzyły odwieczny bałagan w moim pokoju... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Powspominajmy sobie ;)
x_adam napisał:

> Gumy Donald i Turbo hehe tez były niezłe, ciekawe czy są jeszcze "donaldówki".
> Turbówki to był towar naprawde chodliwy:))
>
Gumy Donald!!!!! I te historyjki obrazkowe w środku! O taaak! Tego brak!

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Niech mnie ktos dzisiaj przytuli!!
Wirtualne przytulenie pewnie niewiele pomoze.

W lokalnych gazetach czytam historyjki obrazkowe o rudym kocie nazywajacym sie
Garfield.. Taka zlosliwa i leniwa bestia.
No wiec kiedys widzialem obrazek jak Garfield lezy sobie pod drzewem ze swoim
spasionym brzuchem do gory....przychodzi David (chyba wlasciciel Garfielda i
pyta go co robi? ... a Garfield leniwie odpowiada " Czekam zeby sie cos
ciekawego zaczelo dziac".
Nie wiem dlaczego akurat to mi sie przypomnialo....

Powodzenia Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: poszukuję celu w życiu i jakoś mogę znaleźć
Nie Ty jedna. Czytam czasami historyjki obrazkowe w gazecie i bardzo lubie
Garfiled(a) - tego rudego wrednego kota co mieszka ze swoim Panem - Davidem...
No wiec lezy sobie ten gruby Garfiled na dywanie brzuchem do gory...
Dawid przechodzi i pyta co on robi ..a Garfield na to
"czekam zeby mi sie cos ciekawego przydarzylo" Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: poszukuję celu w życiu i jakoś mogę znaleźć
bmwracer napisał:

> Nie Ty jedna. Czytam czasami historyjki obrazkowe w gazecie i bardzo lubie
> Garfiled(a) - tego rudego wrednego kota co mieszka ze swoim Panem - Davidem...
> No wiec lezy sobie ten gruby Garfiled na dywanie brzuchem do gory...
> Dawid przechodzi i pyta co on robi ..a Garfield na to
> "czekam zeby mi sie cos ciekawego przydarzylo"

Jak tak będziesz jak Dyzio marzyciel czekał, oj to ci się
przytrafi ( o ile cię wcześniej szlak nie trafi ) :)

www.youtube.com/watch?v=GTonAEAP5XQ
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zaburzenie mowy
Piszesz, że synek urodził się bez odruchu ssania - czy urodził się
przedwcześnie? Czy były problemy w trakcie porodu a może ty w ciązy
miałaś jakąś poważną infekcję? Czy głużył? Głużenie występuje od ok.
4/8 tyg. do 20 tyg. życia. Jest to odruch bezwarunkowy. Dziecko
głuży, kiedy ma dobry humor. Wygląda to mniej więcej w ten sposób,
że dziecko rusza się i wydobywają się z niego dźwięki Dźwięki są
głównie typu samogłoskowego, ale również spółgłoskowego. Gaworzenie
natomiast jest odruchem warunkowym. Jest to świadome wydawanie
dźwięków. Pojawia sie około 25/30 tygodnia życia. I na początku
przybiera formę ciągu spółgłoskowo-samogłoskowego np. dadadadada...
To tak dla wyjaśnienia czym jest gaworzenie (niektórzy rodzice mylą
je z głużeniem).
A jak wygląda w tej chwili jedzenie i picie - czy nie ma problemów z
połykaniem, nie krztusi się, czy pokarm nie wylewa się z ust, jak
żuje - powinien przeżuwać pokarm z zamkniętą buzią, ruchy żuchwy
okrągłe (jak krowa . Czy układa proste historyjki obrazkowe 3-4 -
elementowe? Czy logopeda robił badanie słuchu fonemowego (inaczej
fonematycznego)? Jeżeli tak - jak wypadło? Jeżeli neurolog uznał, że
nie ma przeciwskazań do podawania neotropilu to ok, ale mimo
wszystko warto byłoby skonsultować się z dobrym psychologiem i
dobrym logopedą. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: tylko prywatna podstawówka?
Durne egzaminy w wieku 6 lat
Otóż owe egzaminy były w przypadku naszej szkoły najzwyklejszym sprawdzeniem gotowości szkolnej dziecka oraz oceną motoryki małej i dużej.
Gdy zapytałam syna po "egzaminach", co miał robić - machnął ręka i odpowiedział "łatwizna, to co w przedszkolu na zajęciach, jakieś głupie szlaczki, historyjki obrazkowe do ułożenia i liczenie. I jeszcze ta pani się pytała czy umiem czytać, no to jej powiedziałem, że umiem, no to mi kazała przeczytać kawałek bajki o jakimś Piorunie i potem opowiedzieć". Żadna krzywda dla dziecka, imho - jeśli jest to dobrze przeprowadzone.

Choć w sumie syn może być po prostu przyzwyczajony, bo od kilku lat jest pod opieką psychologa.

Motorykę dużą ocenili mu zapewne bez testów, po tym jak się dwa razy wywalił o własne nogi i raz spadł znienacka z krzesła

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zabawa w naukę liczenia
Przepraszam ze nie odpisalam wczesniej. Juz to nadrabiam. otoz pomoce to:
-kartoniki z obrazkami - ktore mozna dobierac i skladac na rozne sposoby )
kartoniki - historyjki obrazkowe, karoniki do klasyfikacji co to czego pasuje)
-kolorowe sylwetki dzieci, zwierzakow, roslin i przedmiotow (wszystko z grubego
kartonu)- domek, sloneczko, cmurki, drzewka (mozna z tego ukladac rozne
obrazki), figury geometryczne...
Moj 4 i pol latek bardzo lubi te "zabawki" sam uklada wedlug swojego pomyslu
rozne obrazki, z figur geometrycznych pociagi, wagony, cwiczymy tez rytmy
(ukladanie rzedu figur wedlug jakijs zasady)a drugi smyk (ponad 2 latka) juz
rosnie a zabawki caly czas bardzo ladne i trwale....czekaja......
Bardzo polecam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: zabawa z maluchem
tańczymy przy dziecięcych piosenkach, śpiewamy, bawimy się w
domek pod namiotem z koca, wymyślamy różne plastyczne zabawy
np. kupiłam majce błyszczące malutkie gwiazdki (takie na
karnawał) i brokatowe kleje i naklejałyśmy na duży kawał
brystolu - powstało kolorowe rogwieżdżone niebo a ostatnio
malowałyśmy...pisanki, bo taki miałyśmy kaprys gramy w
gry:domino, hop hop żabli, elefun, układamy puzzle, wycinamy
obrazki z gazet i układamy historyjki obrazkowe przyklejając
je na kartki. Moja córeczka ma 3,5 roku,ale w większość tych
zabaw bawimy się już od dawna
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gazety dla dzieci
Otoz to, mam podobne zdanie o "telewizyjnych". Zreszta TV Młody nie
zna, wiec go te gazety nie wabią. Za to prenumerujemy Misia,
synek /2 latka i 4 miesiace/ go uwielbia, rozwiazuje zadania,
wykorzystujemy pomysly na zabawy, czytamy opowiadanka,a historyjki
obrazkowe z ostatniej strony sam z ochota opowiada
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czerwiec 2004 - część V
Czy to ja kiedyś pisałam że Madzia jest grzeczna? Musiała chyba wtedy spać
Rany, ma kobieta temperament i głosik! Oj ,ma! Mąż sie upiera że po mnie
Madzia naprawdę daje popalić w domu. Na spacerach śpi jak anioł. Teraz ją bujam
w foteliku a chłopów wygoniłam z domu po piwo ))

Co do prezentów świątecznych to ja zrobiłam listę co mąż móglby mnie kupić ))
Dla męża pomysłu nie mam bo co bym nie kupiła to źle (mój mąż z tych co nic mu
nie trzeba). Dla Szymka prezentu nie będzie tzn będzie ale symboliczny w
postaci książeczki. W sobotę zrobiliśmy czystki w jego pokoju. Ponad połowa
zabawek została albo usunięta do kosza albo do piwnicy. Zostały tylko 1 para
klockó, jedne puzzle, książeczki, trzy samochody!! Szymek nie szanuje zabawek,
nie zależy mu więc prezentów nie będzie. Ostatecznie mogę się zgodzić na puzzle
lub jakieś gry. Swoją drogą w czasie studiów po nocach narobiłam się mnóstwa
pomocy dydaktycznych typu układanki, historyjki obrazkowe itp więc czas to
wszystko powyciągać.

Jak wyglądają potówki? To są takie małe liczne czerwone krosteczki? Dziś po
spacerze Madzia miała w nich całą głowę! Może czapka była za ciepła?! Szymka to
chartowałam maksymalnie a z nią obchodzę się jak z jajkiem. Paranoiczka
jestem!
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Czerwiec 2004 - część V
Cześć
Zakupiłam dziś dla Szymka pare układanek. Polecam wam układanki z firmy Educa.
Ja je kupuje w Smyku. Troche drogie (od 20 do 50zł) ale warto. Dziś kupiłam
puzzle progresywne składające się z 6-9-12-16 elementów. Wybrałam takie żeby na
każdym obrazku był samochód i Szymek z radością je układał )! Kupiłam też
takie puzzle 5elementowe z kótrych tworzy się historyjki obrazkowe. Dziecko
uczy się myślenia przyczynowo-skutkowego. Oprócz tego mamy jeszcze puzzle
3elementowe. Do postaci zawodu dobiera się po dwa pasujące elementy np pilo -
samolot - wieża kontrolna: strażak - samochód - gaśnica...
Szymek uwielbia ten rodzaj puzzli.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: co umie Twoja 10 latka z angielskiego?
Ja uczę syna angielskiego trzy razy w tygoniu, na podstawie scenek z żcyia,
mnóstwa rzeczowników, ale i czasowników. Do znudzienia powtarzam, jak napisała
to kotula, powtarzamy i powtarzamy. Mój Syn jest w trzeciej klasie, ale to, o
czym napisała autorka watku, jest zastraszająco niewielką częscią materiału,
które MOŻE znać 10 latek. Niestety-szczerze wierzę, iz tego wymaga się w
szkole. Li tylko tego !!!
Bardzo dobrze się uczy dzieci, które mają juz pojęcie o budowie gramatycznej
naszego języka, prościej jest wytłumaczyć konstrukcje zdań, np w czasie
przyszłym czy przeszłym.
Ostatnio omawiali w klasie zdania z "ing" i kobieta kompletnie nie wytłumaczyła
dzieciakom, czym różni się np going od go ....
No i uważam, że do nauki w domu należy sobie zakupoić profesjonalny zestaw
podręczników do nauki zarówno dla dziecka, jak i dla nauczyciela, plus testy,m
zagadnienia i merytorykę. To znacznie ułatwi planowanie lekcji , jak i
odpytywanie z zadanego materiału. Oczywiście takie sprawy można sobie samemu
kompletować, ja wychodzę z założenia-skoro są, czemu nie ?
Bardzo pomocne są filmy, historyjki obrazkowe, dobre komiksy.
Mnie długo służył zestaw Muzzy in Gondoland -serdecznie polecam-cała podstawa,
choc może raczej dla młodszych

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Badania na dojrzałosć szkolną, kto robił?
Wpisz sobie na wyszukiwarce''Test na dojrzałość szkolną" i obejrzysz
kilka przykładowych testów.Nie wymaga się na nich czytania
tekstu,ani tym bardziej pisania w liniaturze.Z zakresu znajomości
liter są ćwiczenia typu : jest rysunek z kilkoma elementami i należy
wskazać te, które zaczynają się na konkretną literę,bądź na nią
kończą,są historyjki obrazkowe,które należy ułożyć w kolejności,W
większości testów wymagana była umiejętność głoskowania,bądź
podziału na sylaby,ale słownie,nie w zapisie.Ważne było też
porównywanie kształtów,wielkości,znajomość pojęć: nad,pod ,przed,na
prawo,na lewo.Dziecko powinno też wiedzieć jaki jest dzień tygodnia
i umieć się przedstawić, były też niemal identyczne obrazki i trzeba
było znaleźć kilka różnic między nimi. Z tego co się orientuję,córka
Smerfety nadrabiała jakiś materiał sama,więc być może jej test
dotyczył już wiedzy szkolnej,a nie zerówkowej.Poza tym dojrzałość
szkolna dotyczy raczej sfery emocjonalnej dziecka.Ale pytałaś o
umiejętności,więc od[powiadam. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Kocia Strona calkowicie zmienila wyglad
Zapraszam na kocia strone pod adresem http://www.koty.px.pl
znajdziecie tam smieszne historyjki obrazkowe w dziale Komiks,
oraz inne ciekawe rzeczy.

Maciej Jezierski

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: vsop corner
na razie niewiele ale zawsze:
- pierwsze polskie reklamy prasowe z lat 50
- wywiady z robotnikami
- pouczajace historyjki obrazkowe

aha trzeba miec flesza
www.viper.pl/~vsopcorn

kuba

Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: No to sie Pacewicz wydurnil. Wczoraj w zapale
Masz rację :)
Choć....


nurni napisał:


> Tego wykluczyc nie mozna. Nie bez powody kiedys bylo tak ze zatrzymywani za pob
> ieranie haraczy (zatrzymywani bez kamer oczywiscie) i niemal natychmiast wypusz
> czani ruszali w miasto i przypominali sie swoim widokiem wszystkim "ochraniany
> m". Jakby nie rozumieli ze historyjki obrazkowe sa zalosne....

...ja akurat raczej byłabym skłonna wierzyć dzisiejszemu
wymiarowi sprawiedliwości, niż kierować się niedobrym
doświadczeniem poprzednich lat.
Być może zbyt jestem ufna :)



>
> Nie bez powodu Pacewicz tworzy inne lzawe historyjki.
>
> Moze dojsc bowiem do bardzo niebezpiecznego precedensu. Wybitni specjalisci nie
> tylko od kardiochirurgii (sa zapewne wybitni monetarysci, prawnicy, sedziowie,
> ba...dziennikarze) maja teraz byc moze dobre powody by zaczac obawiac sie tych
> ktorzy rozumieja wylacznie "pismo obrazkowe".
>
> To zupelnie jak zatrzymac jakiegos bejzbola na osiedlu. Przy wszystkich!


Nie znam sposobu myslenia bandytów.
To mowisz, że zatrzymanie przy wszystkich ma dla nich jakies zasadnicze znaczenie? Może to byc.



> Jak maja sie czuc koledzy bandyty przyzwyczajeni do tego ze od demonstracji sil
> y sa wylacznie oni. To przeciez grozi jakimis bardzo niepozadanymi zmianami w s
> wiadomosci spolecznej. Przeciez na uklady nie ma rady!
>
> Trzeba by jeszcze zabrac policjantom palki. Powinni trzymac je schowane gleboko
> w rajtuzach - niepotrzebna demonstracja sily.



Pałek bym nie zabierała. Wszak w wątku tym usilnie bronię doprowadzania
w kajdankach. Piszę to teraz wyraźnie, bo chyba jeszcze tego nie zauważyłeś :)



>
> Ja doskonale rozumiem Pacewicza i bardzo niesprawiedliwie nazwalem go "idiota".
>
>

A co do Pacewicza, nie zgadzam się.
On JEST idiotą.



Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Tusk: nie przeproszę Kaczyńskiego
Gumy balonowe i historyjki obrazkowe
Tego domagamy się od Kaczora Donalda... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Oldskule,czyli z czym kojarza nam sie stare czasy
a pamiętacie hiszpański film "Curro Jimenez"?
Początek lat 70-tych: elegantki w perukach (tak,tak). W soboty masowe wizyty
kobiet u fryzjera, który zakładał wałki- nosiło się je do niedzielnego poranka
schowane pod chustką. Fryzura na pieczarkę. Prześliczne kalkomanie i przybory
piśmiennicze z NRD. Stamtąd salami. I Piaskowy Dziadek (zawsze wzruszała mnie
piosenka). Francuski "Biały Delfin Oum" (chyba tak się pisze). Fantastyczne
programy w czasie zimowych ferii - teatrzyki i spotkania ze scenografem p. Janem
nazwisko zaczynające się na Wil... (Wilmowski, Wilkowski?). Guma Donald żuta
przez tydzień, dołączone do niej historyjki obrazkowe. Szczęsciarze posiadali
resoraki. Drewniane piórniki. Wczasy z FWP, nad morzem, a tam nad tłumami
wylegujacych sie na plazy turystów przelatujące wojskowe samoloty,
przekraczające barierę dźwięku.
Buty kupowane od nielicznych prywaciarzy-pracowało się na nie w czasie
wakacji. Jazda w obszernym bagażniku wołgi (ok 5 km), czasami wujek za jednym
razem potrafił przewieźć 7-8 osób tym samochodem. Minimalne natężenie ruchu, a
w mniejszych miasteczkach w dni targowe furmanki. i 2 razy w tygodniu targ,
gdzie można było kupić np.żywą kaczkę.
Zamarzające i pękające butelki z mlekiem zimową porą- wkładanie do garnka rano
mleka w postaci stałej.
I ulubiona zabawa w Dzień Wszystkich Świętych podczas wizyt na cmentarzach-
zamaczanie opuszków palców w rozgrzanym wosku- ale wtedy znicze paliły
sie "otwartym" płomieniem.
Ulice wybrukowane kocimi łbami (b. wczesne dzieciństwo). Pływanie w dętce od
traktora. Składaki na komunię, mój Jubilat miał 3! przerzutki, co stanowiło
powód do dumy. Sklepy komercyjne. Kilkudniowe kolejki po karpia na Wigilię.
Odpusty przy kościołach i kupowane piszczałki z farbowanych na różowo
prezerwatyw (tak mi się z perspektywy czasu wydaje), a także pistolety na korki
albo koperytka i gumowe diabełki wyciągające język po ściśnięciu im głowy.
Młodość-dziana koleżanka popalająca papierosy z takiego "dżinsowego pudełka" i
zaopatrująca się 2 razy w roku w Rembertowie w ciuchy będące obiektem pożądania
pozostałych dziewczyn. No, ale to córka prywaciarzy, ktorzy jeździli BMW! Blond
grzywki, białe skarpetki i mokasyny, i podwinięte rękawy męskich marynarek -
ale to już całkiem nowa historia... Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: w poszukiwaniu utraconej nauki
To takie historyjki obrazkowe. W koncu teraz taka cywilizacja i nie wszyscy
potrafią czytać a obrazek czasem lepiej przemawia. Jak jest sporo rys to
trzeba to pogrupować tematycznie
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: rozterki wynikające z niewiedzy ciut erotyczne
Jemu oczywiście jakieś historyjki obrazkowe najlepiej podsunąć bo z czytaniem
problem-na 1000% byłam pewna,że zaraz z jakąś "wadą" wyskoczy- zapomniał tylko o
wadzie mózgu....
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co to jest dilbertoza?
Dzieki, teraz mam juz pelny obraz dilbertozy.
Na pewno takie historyjki obrazkowe sa w kazdej gazecie, ale ja nigdy nie
nauczylam sie ich czytac, a z ogladaniem obrazkow skonczylam kiedy mialam 5 lat! Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Filip
Filip
Czy ktoś ma/ może chce sprzedać książeczki z serii o Filipie? Myszy
Filipie. Bez tekstu, tylko historyjki obrazkowe. Wydana była na początku
lat 90tych. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Gąska Balbinka
Przepiękna książeczka, edytorskie cacko - szczególnie kolorystyka
poszczególnych historyjek. Może być zarówno dla najmłodszych - jako historyjki
obrazkowe, jak i dla starszych próbujących samodzielnie czytać. Mnie urzekła!
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: jaki podręcznik dla sześciolatków
Pewnie chodzi Ci o Longmana - English Adventure. Nie mam dużego doświadczenia,
ale wydaje mi się dość ciekawy. Na płycie są fajne nagrania, historyjki
obrazkowe. Jestem dość zadowolona. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Nauczycielki zerówki :) Materiały dla 6-o latków
chomikuj.pl/g0s1a
znajdziesz tam historyjki obrazkowe, laczenie liczb, kolorowanki, obrazki,
labirynty i zadania do cwiczen percepcji wzrokowej Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Historyjki obrazkowe - prośba
Ksiazki o ktorych wspomnialam.Polecam szczegolnie tą pierwszą:
Bohdan Butenko "Zabawy z Gapiszonem" -historyjki obrazkowe z komentarzem
metodycznym Hanny Ratynskiej
Jerzy Flisak "Co robi nasz Bobik"


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: historyjki obrazkowe -wymiana?
to i ja poproszę o przesłanie na adres gazetowy
z góry pozdrawiam i podaj adres na który mogę wysłać moje historyjki
obrazkowe
pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: historyjki obrazkowe -wymiana?
Ija poproszę. A swoją drogą zabawne historyjki obrazkowe można
znaleźć w "Gąsce Balbince" Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: co kolekcjonowaliście?
Znaczki pocztowe, kartki pocztowe z reprodukcjami malarstwa (to pozniej), jakies
historyjki obrazkowe z gum do zucia, czasami wpadlo w rece jakies kolorowe,
zachodnie czasopismo tez dokladalam do zbiorow....a.
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: mój mąż ogląda pornole 2 lata po ślubie!
Ja podobnie jak Lilka!

Z początku mi to nie przeszkadzało,ale jak zaszłam w ciąże i włączył porno przed
stosunkiem,coś mnie ruszyło.Nie byłam tak atrakcyjna jak przed ciąża i przez to
spadła moja samoocena.A w moim mężu jest jeszcze to wkurzające,że patrząc na
jakąś laskę potrafi mi powiedzieć,że jest zaj***sta.Rozmawiałam z nim na ten
temat,ja mu tłumacze,że sprawia mi tym ból,że daje mi do zrozumienia,że nie
jestem jego wymarzoną kobietą o idealnych kształtach,a on na to,że facet to
wzrokowiec.Zakazałam filmów,tapet itp.Wyrzuciłam wszystko i mu o tym
powiedziałam,oki...oznajmiłam,że nie życzę sobie aby miał gdzieś te filmy i
tapety po zgrywane.Kiedyś ściągał jakieś programy z neta i komp chodził przez
całe dwa dni.Przypadkiem kliknełam na jeden z pobranych plików,a tu full
historyjki obrazkowe,tapety.Pokazałam mu to i wyszłam.Nie odzywałam się przez
dwa dni,był wściekły na mnie,o to,że się obrażam,w końcu sam przyszedł i
przeprosił.Po roku już mnie tak to nie przejmuje,wiem,że ma ulubioną telewizje
internetową z pornolami,nie podoba mi się to ale staram się o tym nie
myśleć,proszę go tylko,aby nigdzie tego nie trzymał,żadnych oznak,że oglądał.Ale
mój mężuś jest taki,że sam do mnie przyjdzie i powie,że oglądał,bo chce być ze
mną szczery,co mnie z jednej strony wkurza,bo po co mnie denerwuje,a z drugiej
strony to dobrze,że nie ma przede mną tajemnie,chociaż w tym wypadku proszę go o
wyjątek!

No,ale cóż odbiło to się na mnie,do dziś się czuje skrępowana gdy mam się naga
pokazać.Cały czas mam taka barierę psychiczną,że moje ciało nie jest już tak
piękne jak kiedyś.No,ale M oznajmnił nie dawno(jak przez ponad miesiąć byłam
całkowicie oziębła w temacie seksu(stres,zmęczenie itp)),że dla niego nie
wiadomo jak będę wyglądać po ciąży to i tak chce się z mną kochać codziennie,a i
nawet usilnie próbował mnie przekonać do kolejnej ciąży,bo przy pierwszej miałam
ogromny apetyt na seks. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Łuków w czasach PRL-u
Kto dziś pamięta samoobsługową "Okręgówkę".Luksus w tamtych czasach.A
"Bombonierkę" ?
Koło PKS-u był taki mały kiosk warzywny,sprzedawczyni miała tam
banany,ananasy,pomarańcze,winogrona,suszone figi...Boże jak one pachniały.
Teraz młodzieży wydaje się to szokujące,że zachwycam się bananem i ananasem,ale
w tamtych czasach? kiedy w pospolitym warzywniaku były tylko ziemniaki i kapusta
kiszona?
człowiek stał i kupił chociażby gumę w kształcie kulki ..ale co się nawąchał!
hahaha wtedy myslałam ,że jak będę "dorosła",też sobie otworzę taki warzywniak z
cytrusami z importu.
A górkę na klimeckiego? Zimą brało się sanki w łapę i cały dzień można było z
niej zjeżdzać.Dziś po górce został tylko Kaufland.
A "rynek" w czwartki..co tam nie było.Mydło i powidło.Nawet naszywki na spodnie
można było kupić!Pół Łukowa chodziło z naszywką "piramida" na tyłku.Ale to był
szpan..ech.I nikt nie myślał o jakiś tam prawach autorskich marki,czy czymś
podobnym.
A na Chącińskiego w takim budyneczku na górze był młodziezowy klub.W czasch gdy
wszyscy mielismy w domach tą samą meblościankę i drewnianą ławę plus dwa
fotele,oni mieli tam szklane stoliki,zamszowe fotele i KOLOROWY
telewizor.Siedzielismy tam godzinami.Ciekawe czy ten klub tam jeszcze jest?
A do kina Miś przyjeżdzała pani Krystyna Sienkiewicz ..jaka ona malutka.Raz była
pani Banaszak i pan Kobuszewski.
A do sali widowiskowej w zakładach mięsnych przyjeżdzał Rudi Szubert i jakieś
kabarety.
Był także ksiądz Marek,który robił szokujące szopki bożonarodzeniowe.Ktoś go
teraz pamięta??
Raz zrobił szopkę ze strzykawek powbijanych w krzyże.Obok stał wózek dziecięcy
też wypełniony strzykawkami z napisem dziecko narkomanki,czy jakoś tak.Skandal
na cały Łuków!Wszyscy byli zszokowani,i tak samo wszyscy tłumami szli zobaczyć
to "cudo".Długo o tym mówiono..oj długo.
A buty "relaxy"? hahahaha jak ja ich nienawidziłam!a "czeszki"? a czapki z
"kangurkiem"?a gumy "donald" i historyjki obrazkowe.Kto zbierał puszki po
piwie?ale nie tak jak teraz na złom.Tylko stawiało się to to na regale i...miało
ładnie wyglądać:P
Swojego czasu wszyscy zbieralismy opakowania po czekoladach - zagranicznych!Ale
się potem nimi wymienialiśmy!
Ale najlepsze były "choinki".Te na kolei i te w zakładach.Wszyscy byliśmy za
"coś"przebrani ,a Mikołaj dawał paczki w których były delicje..takie w
plastikowym przezroczystym opakowaniu.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Co robicie kiedy jak Anula teraz
chyba nigdy tego nie przegladales? przyznaj sie nam co Ty ostatnio
przeczytales... pomijajac napisy na murach i historyjki obrazkowe po
balonowie...
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Dlaczego (Przekrojowy) Stanisław jest z Łodzi?
Dlaczego (Przekrojowy) Stanisław jest z Łodzi?
link do tekstu:
serwisy.gazeta.pl/kultura/1,34169,2421905.html
Dlaczego Stanisław jest z Łodzi?


Agnieszka Kowalska 01-12-2004, ostatnia aktualizacja 01-12-2004 11:03

Czy wczoraj w klubie Aurora odbyło się spotkanie autorskie rysownika Marka
Raczkowskiego, czy rysownika Jacka Gawłowskiego? - mam wątpliwości

Pomysł na spotkanie promujące świeżutki album Marka Raczkowskiego "Historyjki
obrazkowe" był taki: autor siedzi siebie cicho z boku, nie ujawnia się,
natomiast bohaterem wieczoru jest stworzony przez niego Stanisław z Łodzi
(którego codzienność możemy śledzić co czwartek na ostatniej
stronie "Przekroju"). O Stanisławie dyskutować mieli m.in.: Paulina Reiter,
Bartek Chaciński, Piotr Rypson i Jacek Gawłowski. Jednak rozmowa siłą rzeczy
się nie kleiła. No bo jak tu gadać o czymś, co jest tak subtelne: o kolorze,
o puencie, o dowcipie! Zwłaszcza gdy tłumek fotoreporterów za nic ma sobie
stół prezydialny, tylko cały czas błyska fleszem w siedzącego przy bocznym
stoliku Raczkowskiego.

Musiała tu zadziałać silna kobieta. - I tak cały czas cię fotografują, to
chodź ty tu do nas - zawyrokowała Paulina Reiter i przyciągnęła wzrokiem
Marka Raczkowskiego.

I w tym momencie nastąpił długo oczekiwany przełom - mikrofon przejął nasz
człowiek Jacek Gawłowski (rysownik "Gazety Wyborczej"). Najpierw
Raczkowskiego wychwalił, a następnie jak rasowy konferansjer zabrał się do
zadawania pytań: "Jak pracujesz?", "Gdzie szukasz inspiracji?", "Dlaczego
Stanisław jest z Łodzi?", "Jak zaczęła się jego historia?". I pan Marek nie
miał już wyjścia - musiał mówić: "Pracuję w domu, bez większych problemów.
Prawie w ogóle już z domu nie wychodzę"; "Inspiracje? Mam telewizor. Non stop
TVN 24 włączone"; "Stanisław jest z Łodzi, bo to dobrze
zabrzmiało"; "Pierwsze rysunki z tego cyklu powstały dla Agnieszki (tu autor
spojrzał czule na swoją narzeczoną, malarkę Agnieszkę Brzeżańską)".

Wyszło na to, że uchodzący za małomównego Marek Raczkowski powiedział całkiem
sporo. Ale Jacek Gawłowski chyba troszkę więcej.

Na zakończenie spotkania do obu panów ustawiły się długie kolejki po
autografy.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
A ja mam to wszystko w gwichcie i szpindlu.(ChrisBTO) Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: kolekcja
Jak byłem mały, to zbierałem "Donaldy". Pamiętacie? Takie historyjki obrazkowe
z gumy do żucia. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Szacun dla Janusza Christy autora Kajka i Kokosza
Ja również w dzieciństwie czytałem te historyjki obrazkowe Janusza Christy z
Wieczoru Wybrzeża. Ale autor notatki popełnił mały błąd, bowiem z początku
bohaterami historyjek był Kajtek i Koko (nie Kajtek-Majtek), a potem o Kajko i
Kokosz. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Marek Raczkowski "Historyjki obrazkowe"
Marek Raczkowski "Historyjki obrazkowe"
Co tu dużo pisać - Pan Raczkowski jest po prostu bezkonkurencyjny;).
Uwielbiam jego rysunki:D. Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: ::: Zapytanie :::
Oooo... przepraszam, ja kupuję tylko w historyjki obrazkowe o kaczkach. Tylko
te Filemon toleruje.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: W koncu stalo sie, to, co mialo sie stac...
Bardzo lubię przełom wiosny i lata.
Przyroda jest już całkowicie pobudzona do życia, wszystko wokół jakby tętni
radością i optymizmem. Słońce dodaje siły i energii... :-)

Oglądałam dziś w TV program dokumentalny, w którym opowiadali m.in. o
malowidłach ściennych namalowanych przez Aborygenów, gdzieś na terytoriach
północnej Australii. Bajeczne! Powstały podobno ok. 2-3 tyś. lat temu i na
bieżąco są odnawiane, tą samą metodą i za pomocą tych samych naturalnych barwników.
Obrazki, całe historyjki obrazkowe, wyglądały niesamowicie! Niektóre związane
były z wierzeniami, legendami Aborygenów, a niektóre przedstawiały zwyczajne
codzienne czynności np. sposób przygotowania, oprawiania ryb z
wyszczególnieniem, co należy odciąć, bo nie nadaje się do zjedzenia, ponieważ
jest częścią trującą ryby. Same obrazki wyglądały, jak to określono, jak zdjęcia
rentgenowskie, bo wyszczególniony był każdy element ciała od kości począwszy!
Ludzie wyglądali jak takie "patyczaki" oprawione jakby w swoją zewnętrzną powłokę.
I zaintrygowała mnie ta "technika", bo szkice rysunków wykonuje się właśnie w
taki sposób, że rysuje się szkielet postaci i dopiero ubiera w mięśnie i całą
resztę.
Był tam też obraz węża tęczowego, który dla Aborygenów ma podobno bardzo duże
znaczenie, bo symbolizuje ziemię i kobietę, i chyba nawet czczony jest w
szczególny sposób przez Aborygenki. Sam obraz węża był akurat niezwykle
abstrakcyjny, bo przedstawiał tęczę, a właściwie łunę w bardzo intensywnych,
płomiennych kolorach - robiło to duże wrażenie!
Ale ja piszę Tobie takie oczywistości, pewnie doskonale o tym wiesz, a może
nawet to widziałeś.. Tak sobie tylko pomyślałam, że na świecie jest tyle cudnych
rzeczy, których pewnie nigdy nie będzie okazji obejrzeć, a Ty jesteś bogatszy o
takie wrażenia!!!
Już Cię nie nudzę...

Ciesz się panią wiosenką! I nie tylko jej się przyglądaj, ale pomóż jej też
trochę.. :-)))
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Koszty zerówki w szkole
Cytat No i nie wiem, czy takim maluchom potrzebne ksiązki do angielskiego za 44 zł. Pisać raczej nie piszą, czytać raczej nie czytają, kolorować można co bądź.  

No ba, bo w sumie to anglistka powinna im sama na swojej domowej drukareczce drukować te wszystkie historyjki obrazkowe i worksheety, oraz kolorować te historyjki, aby dziecko bardziej zachęcić do nauki. Wszak kolorować można co bądź

Poza tym śmieszna sprawa - dobre ksiązki z dobrych wydawnictw (np. Oxford) są drogie. Uważasz, że jak dziecko jest MAŁE to nie potrzebuje dobrej książki?

Oddając honor, mamy książeczkę do niemieckiego z wydawnictwa Lektorklett pt. "Moje pierwsze niemieckie słówka" - przerost formy nad treścią typu obrazek na całą stronę i na nim jedno słówko. Do tego jakieś naklejki. 21zł w promocji dla uczniów naszej szkoły. Jak dla mnie dno, dziecię moje więcej słówek z niemieckiego od kilku dni nauczyło się z podkładki na stolik made by Kerfur za 9 zł.

Ale podręcznik do angielskiego mamy Oxfordu, New Happy House - i wizualnie bardzo przyjemny, i treściowo. Plus płyta CD, plus zaplecze w postaci strony netowej i dla ucznia, i dla rodzica (dzięki czemu nauczyciel może więcej podczas pracy z podręcznikiem "wyciągnąć" i zapewne wyciągnie, bo już dzisiaj dziecię wróciło z zerówki z pracą domową z angielskiego a ja dostałam notkę z linkiem do strony www www.oup.com/elt/global/products/happyhousenoflash/).

Generalnie rzecz biorąc, droższe podręczniki to większe możliwości dla nauczyciela i dla ucznia.


Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Lepsze bo PRL-owskie :-)
Teraz to przeroznych gum do zucia jest na peczki ale kiedy chodzilam do
szkoly to Donaldy zrobily zawrotna kariere .
Nie dosc ze byly pyszne w smaku to jeszcze robilo sie z nich balony
a historyjki obrazkowe wymienialo sie z kolegami .

Zbieralismy jeszcze opakowania z czekolad i wklejalismy do specjalnych
zeszytow .Zagraniczne opakowania byly w bardzo wysokiej cenie !

A czy ktos pamieta zbieranie i ustawianie na regale butelek po zagranicznych
trunkach ?
Kiedys urzadzilam rodzicom taka "kolekcje" na regale ale oni sie na tym nie
poznali i kazali mi to wszystko zabrac w diably ...

Chyba odbieglam tutaj od tematu i przeszlam na kolekcjonerstwo ale to
dlatego , ze rozmarzylam sie troche wspomnieniami .
Dzisiaj dzieciaki maja swoje komputery i narkotyki a ja wspominam jako
ex-dziewczynka robienie "widoczkow"(zakopywanie jakiegos kwiatka czy listka w
ziemi i przykrycie go szkielkiem ), gre w gume i zbiorowa skakanke , gry w
karty ( koniecznie na drzewie ) a chlopcow pamietam jak zaciecie grali na
podworku w "kolarzy"
zakretkami od sloikow a jak ktos mial rower to prosilo sie go " daj kolko"
co oznaczalo przejechac sie dookola podworka lub nawet o gumie do zucia
bylo "daj pozuc " Wtedy delikwent dzielil sie zuta guma - rozciagalo sie ja
palcami i odrywalo kawalek :-))

Znowu chyba nie na temat ale coz , dla mnie to wszystko wtedy bylo bardzo
fajne i mile wspominam.

Ach wlasnie wpadlo mi do glowy co bylo lepsze w PRL-u w porownaniu z dniem
dzisiejszym .
Byly kiedys tylko 2 programy TV i one wspolpracowaly ze soba tzn kiedy cos
sie przeciagalo w jednym programie to drugi czekal z nadaniem np atrakcyjnego
filmu az inny ciekawy program skonczy sie na pierwszym .
Dzisiejsza komercjalizacja TV prowadzi do tego , ze programy konkuruja ze soba
i w czasie najwiekszej ogladalnosci wszystkie stacje nadaja o tej samej
porze ( mozna na to zaradzic magnetowidem co ja praktykuje)
ale np nadaja na wszystkich kanalach dobre filmy jednoczesnie a potem przez
caly tydzien nic albo ohydna szmire . ( Belgia)
No i te reklamy co chwila ! Czasem lubie reklamy bo mozna wtedy skoczyc do
toalety czy do kuchni ale bez przesady !

Jeszcze o ksiazkach bo autor tego watku zaczal od nich .Pamietam , ze
wydania dla dzieci typu komiksowego jak " Awantury i wybryki malej malpki Fiki-
Miki ", " Przygody Koziolka Matolka " "Basnie" Andersena , "Bajki" Brzechwy ,
Nienacki ,London , Curwood, Grey Owl,
itp byly zawsze dostepne na rynku i kazde dziecko na tym sie wychowywalo
nie mam dzieci ale mam nadzieje ze te rozne tytuly sa nieodzowna lektura dla
WSZYSTKICH mlodych pokolen . Ja tego typu ksiazki mialam na wlasnosc , oprocz
tego regularnie uczeszczalam do biblioteki .
Natomiast musze przyznac , ze w latach 80-tych aby przeczytac jakis
bestseller typu "Papillion" czy inny musialam go kupowac na bazarze na 10-
krotnie wyzsza cene poniewaz naklady byly tak znikome, ze handlarze robili
swietne interesy na czarno a w ksiegarniach byl zwykly chlam , ktorego nikt
nie chcial kupowac .Nawet nie tyle chlam co zwykla (i przewaznie) klasyka
na ktora szkoda bylo pieniedzy bo i tak kazdy to juz przerobil .
Wszystko bylo firmowane przez "Nasza Ksiegarnie" i dopiero na przelomie lat
80/90-tych pojawily sie na rynku prywatne wydawnictwa drukujac bestsellery ,
i odgrzebujac roznych nieznanych autorow jak np Piasecki . (Zapiski oficera
Armii Czerwonej , czy trylogia zlodziejska nie pamietam tytulu )

Poniewaz nie lubie wracac do przeczytanych juz ksiazek (sa wyjatki , po
ktorych wracam po latach jesli tresc mi sie zatarla w umysle) i mam taka swoja
biblioteczke , ktorej bym nie pozyczyla najlepszemu friendowi bo mam
bardzo przykre doswiadczenia z nieoddawaniem ksiazek) to i tak uwazam , ze
obecne ceny sa bardzo wygorowane oraz przekraczajace wartosc papieru.
Moje najlepsze ksiazki sa zolte ze starosci , wyczytane i kochane stare PRL-
owskie wydawnictwa a te nowe i ladne drukowane na drogim papierze tylko sie
nadaja do przecztania i nie tyle wyrzucenia , co dania komus bo wiem , ze i
tak nigdy do nich nie wroce .

Chyba juz skoncze ten swoj monolog , dodam jeszcze , ze na poprzednim watku
dopisalam dzisiaj strone polskaludowa.com/

a moj moral z tej bajki wynika taki , ze nic nie jest obecnie lepsze niz
kiedys ( w sumie) bo czas i technika leci do przodu , kiedys cieszylismy sie
z magnetofonu szpulowego a dzisiaj z internetu i DVD .
Lepsze bylo kiedys zycie rodzinne bez wynalazkow jak komorka i komputer , a
dzisiaj jest tak a nie inaczej i cofnac sie nie da .
Pozdrawiam Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: wracanie do siebie
wiesz akn szkoda mi ciebie bo wiem przez co przechodzisz. niewiele ci mozna
pomoc bo pewne rzeczy musisz zrozumiec sama. wiem jak bolesne jest
uswiadomienie sobie jestem sama/sam. ale to jest fakt. jego juz nie ma. dotrze
to do ciebie pewnego pieknego dnia, kiedy przeciagniesz sie we wlasnym lozku i
powiesz do siebie ze zdziwieniem, wlasciwie to czego jak chce, jest mi dobrze.
musisz sobie tylko pomoc. ja do swojej nie dzwonilem, nigdy, ale moj blad
polegal na tym, ze odbieralem od niej telefony. z czasem coraz rzadziej, z
czasem przestalem odpisywac na maile. ja tez popelnialem bledy, widze je z
perspektywy czasu. ale wiem, ze zrobilem w ramach przyzwoitosci wszystko co
moglem by to ocalic. ale moge z satysfakcja powiedziec, bez wmawiania sobie
mozesz byc z siebie dumny. tak jak napisalem, wsztystkie te historyjki
obrazkowe sa podobne. ile ja juz to razy slyszalem od roznych ludzi w podobnej
sytuacji do twojej, zostanmy przyjaciolmi. tu jest caly klucz, odchodzacy czuje
sie zle, nawet najgorszy palant ma troche wyrzutow. nie czyni go to
szlachetnym, bo to sa wyrzuty, ktore jemu/jej w zyciu przeszkadzaja. czysty
wyrachowany egoizm nawet w tym. to im przeszkadza, IM, ciebie tam nie ma. to
przeszkadza im pojsc na piwo i sie dobrze bawic. troche im przeszkadza, nie
duzo, ale zawsze lepiej zeby tego troche wogole nie bylo. przeszkadza IM to
nawet wtedy jak leza z nowa panna w lozku, bo przez ten ulamek sekundy maja
zmacony spokoj jak przypomna sobie twoja zaplakana twarz. to jest troche tak
jak ze spoleczenstwem amerykanskim. jak przyjechalem do stanow na poczatku
uprzedzono mnie, ze podczas dyskusji, spotkan nie nalezy poruszac drazliwych
tematow, ktore wprowadzaja dyskomfort u rozmowcy. tak samo z twoim BYLYM. on
chce miec spokoj w glowie, pozbyc sie tej malej muchy ktora sie kreci wsrod
calego egoistycznego smiecia w jego mozgu. do pelni szczescia potrzebuje tylko
uslyszec od ciebie ze jest w porzadku tak jak jest. ale to jest znowu tylko dla
niego. to kolejny objaw egoizmu, megaegoizmu. to on chce ci zabrac, dla siebie,
znowu cos dla siebie. pisze ci to bo wszystkie symptomy mi na to wskazuja.
staraj sie wziasc w garsc, nie dzwon dzien, drugi, trzeci, pozniej bedzie
lepiej. kazda kolejna rozmowa/spotkanie bedzie cie uziemiac na pare nastepnych
dni. i znowu zacznie byc lepiej. i wtedy kolejny blad, telefon, mail i znowu
rozbicie na pare dni. wiem jak trudno nie odebrac telefonu od ukochanej osoby.
buduj pancerz dziewczyno. bedziesz miala jeszcze paredziesiat gorszych lub
tragicznych dni. ale zacznie byc wiecej tych dobrych. ja tez pare miesiecy
spedzilem na krawezniku palac papieros za papierosem. teraz juz tam nie
przesiaduje i pale dla czystej przyjemnosci.
poza tym zalozylas ten temat. badz odpowiedzialna i chociaz przeczytaj co ci tu
ludzie pisza. a jak juz tego czytac nie chcesz, oswiadcz to oficjalnie to nie
bedziemy sie produkowac.
nie wiem czy masz jakies zainteresowania. jak nie to sobie cos znajdz. wiem, ze
latwo powiedziec, ale ja mam prawo, bo przez to pieklo przeszedlem. moje
megahobbi to fotografia i podroze z fototematem. gdy przechodzilem przez to
wszystko, nagle przestalo mnie cokolwiek interesowac, zawislem na jednym
temacie, nic poza tym nie bylo wazne. teraz jest lepiej powoli powoli wracam do
mojego aktywnego zycia. duzo podrozuje (sam - to duza sztuka), fotografuje.
mieszkam na pustyni w stanie Utah i moja wielak pasja to przyroda zachodniej
czesci ameryki. odbudowuje sie i jestem madrzejszy o pare obserwacji z zycia.
staraj sie wziasc w garsc. ale uciekaj od myslenia o nim all this time. setka
osob ci dobrze radzi. jego szacunek, ktory jest warunkiem jakichkolwiek uczuc
do ciebie, mozesz zdobyc tylko szanujac siebie. zrobisz jak chcesz, ale uwazaj
zebys za rok nie obudzila sie dokladnie w tym samym miejscu.
pozdrowienia
wojtek Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Libri bolognesi ;-)
Witajcie,
z targów wróciłysmy w większej grupce dopiero wczoraj, a że
wszystko, co napisała Iwona o wracaniu na czworakach do hotelu to
prawda, piszę dopiero teraz. Dwa lata temu nie zdobyłam się na żaden
post targowy, bo miałam taki mętlik w głowie, że też nie
wiedziałabym od czego zacząć. Tym razem ustaliłyśmy sobie "system" -
najpierw konsekwentnie przeglądałyśmy wszystkie stoiska notując i
zaznaczając na planiku te książki, bez których postanowiłyśmy do
domu nie wracać. No i nauczone poprzednimi doświadczeniami
czekałyśmy cierpliwie do ostatniego dnia, szykując się na krwawe
polowanie. Tylko ostatniego dnia wydawcy (też nie wszyscy) sprzedają
książki, żeby nie targać ich samolotami np. przez ocean.

Nie dziwię się, że Iwona przywiozła "Ondę" (Falę) Suzan Lee - jest
prześliczna, choć ma niestety szkolne błędy przy projektowaniu
rozkładówek.
Tymczasem moją faworytką jest nagrodzona w 2007 roku Andersenem
książka "365 piguini" Jean-Luc Fromental i Joelle Jolivet.
Przywiozłam też kilka wznowionych książek Bruno Munariego z lat 60-
tych (ambitne Edizione Corraini): Zoo; Disegnare il sole;
Mam też wydane przez Edizione Corraini kreatywne książki do
kolorowania/rysowania i "Książkę do kolorowania dla leniwych", którą
pokazała Marysia Ryll na tegorocznych Gdańskich spotkaniach
ilustratorów"
Przywiozłam też kilka książek do rozwiązywania problemów, np. bardzo
śmieszną pt. "Sono principessa" (Jestem księżniczką), o Martynce,
która każdy dzień zaczyna od ubierania się od stóp do głów na
różowo, najlepiej w strój baletowy, ale mama niestety sie nie
zgadza - i tak się szarpią biedne:-))
Inna z tego nurtu to "Mimi Says No" Yin Fen Chou i Chin Yuan Chen
(bardzo śmieszne i sugestywne historyjki obrazkowe)
Książka z egzotycznym indyjskim klimatem to :"Al mercato, al
mercato!" (Na targ, na targ)Anuschki Ravishankar i Emmanuele
Scanziani (obrazkowa historia o dziewczynce, która wysłana na
kolorowy, pełen szalenie ciekawych rzeczy targ zapomina po co tam
poszła).
A dla tych, co są w ostatnich tygodniach ciąży bardzo śmieszna i
przemawiająca do wyobraźni książeczka "Marcolino che non voleva
nascere " (Marcolini, który nie chciał się urodzić) Florence
Noiville i Alice Charbin
Mamalilki zrobiła naprawdę sporo zdjęć z argentyńskiej wystawy
ilustracji - nie wiem jakie ma Iwona ale myślę, że te nasze też są
do udostępnienia w razie potrzeby.

A jeśli chodzi o księgarnie, to wszystkie sieciowe są pewnie takie
same jak wszędzie, ale nie mogłam wyjść z dziecięcej księgarni
(naprawdę dużej) na Piazza Maggiore. Były tam książki z całego
świata (nasz Tuwim, jako nagrodzony, na honorowym miejscu:-)),
ludzie, którzy tam pracują wiedzą co sprzedają , znają się na tym i
jeszcze mają własne zdanie - to rzadkość. Księgarnia nazywa się
Giannino Stoppani Libreria per Ragazzi
www.gianninostoppanilibreria.com
Wszystkich pozdrawiam i przepraszam za trochę przydługi i chaotyczny
post,
Danka_jk






Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: PRZEDSZKOLE MONTESSORI-HOUSE. ZAPRASZAMY!
PRZEDSZKOLE MONTESSORI-HOUSE. ZAPRASZAMY!
Przy ul. Żywieckiej w okolicy Parku Borkowskiego i lasu powstaje
przedszkole Montessori-House z wyjatkowym programem edukacyjnym
opartym na pedagogice montessori.

Bardzo serdecznie zapraszamy wszystkie dzici i rodziców. do do nas.
Za kilka dni rusza strona www.montessori-house.pl Na bieżąco
będziemy informować Państwa o dostepnej jeszce ilości miejsc.

I jeszce garśc iformacji o nas.

• CO WYRÓŻNIA PRZEDSZKOLE MONTESSORI-HOUSE?
Pracujemy w oparciu o znaną i cenioną na całym świecie pedagogikę
Marii Montessori. Koncepcja Montessori pomaga w rozwijaniu
indywidualnych cech osobowości, w formowaniu prawidłowego
charakteru, zdobywaniu wiedzy, umiejętności szkolnych i
współdziałania.
Różnice między „Montessori House”, a przedszkolem tradycyjnym:
oWspieramy dziecięcą samodzielność – wierzymy, że doświadczanie
radości z samodzielnie wykonanego zadania wzmacnia wiarę w siebie.
Pokazujemy, jak należy wykonać daną czynność, ale staramy się nie
robić tego za dziecko.
o Dzieci doświadczają radości ze współdziałania w grupie
zróżnicowanej wiekowo. Starsi uczą się dbać o młodszych. Młodsze
dzieci wzorują się na starszych (jak w rodzinie).
o Uczymy koncentracji i wyciszenia – podczas typowych zajęć
przedszkolnych wprowadzane są tzw. lekcje ciszy, podczas których
dzieci wyciszają się i koncentrują np. spacer po sali .z
dzwoneczkiem w dłoni.
o Zajęcia w przedszkolu Montessori dzięki jedynemu w swoim
rodzaju programowi edukacji doskonale przygotowują do edukacji
szkolnej i przeciwdziałają problemom z nauką (dyskalkulia,
dysleksja).
o Nauczyciel nie narzuca dziecku tego czym powinno się
interesować. To dziecko podąża własnym tempem edukacyjnym, a dorosły
jest jego towarzyszem i opiekunem. (Zasada ta stosowana jest podczas
pracy dziecka z „materiałem Montessori”).
o Sale przedszkolne wyposażone są w specjalistyczne pomoce
edukacyjne („materiał montessori”), które rozwijają wszechstronnie
umiejętności dziecka i doskonale przygotowują do edukacji szkolnej.
Wszystkie materiały (zobacz zdjęcia) są uporządkowane i łatwo
dostępne.
Rodzaje „materiału” oraz zastosowanie:
- materiał z obszaru życia codziennego –
przesypywanie drobnych elementów, przelewanie wody, wiązanie butów,
zapinanie guzików, nakrywanie do stołu, drobne prace porządkowe i
ogrodnicze. Zobacz
zdjęcia

- materiał sensoryczny – rozpoznawanie wielkości i
kształtów: układanie cylindrów, różowej wieży, komody geometrycznej,
sortowanie, rozpoznawanie kolorów, temperatury, wagi, struktury
różnych materiałów, ćwiczenie zmysłu słuchu (puszki szmerowe,
dzwonki), węchu i smaku itd. Zobacz
zdjęcia

- materiał językowy – szorstkie literki, historyjki
obrazkowe, metalowe figury, gry głoskowe itd. Zobacz
zdjęcia

- materiał matematyczny – sztangi liczbowe, cyfry
piaskowe, wrzeciona, żetony i liczby, złoty materiał, budowanie
liczb wielocyfrowych, dodawanie, odejmowanie, mnożenie i dzielenie
na materiale perełkowym itd. Zobacz
zdjęcia

- materiał z obszaru kosmicznego – puzzle, mapy
świata, globusy, minerały, zwierzęta świata, pory roku, miesiące,
dni, układ słoneczny, puzzle budowa roślin i zwierząt itd.
Zobacz
zdjęcia






Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku



Temat: Parowozy,parowozy
Parowozy,parowozy
..ech co za czasy...wzięło mnie na wspomnienia przy okazji przejazdu pociągu
turystycznego na trasie Wolsztyn-Lubben-Wolsztyn...pociąg przejeżdżał także
przez moje miasto..z tej okazji moje osobiste zwłoki przybyły na stację Żary
żeby go popodziwiać..mmm...dym z parowozu ma specyficzną woń..i kapiąca z
niego oliwa...pan maszynista w nieodłącznej leninówce albo jak kto woli w
kaszkiecie...i pomocnik maszynisty umazany jak Arnold błotem w
Predatorze..tylko nie sprawdzałem czy też był pod parą..bo jakoś dziwnie
spowolnione ruchy miał..kupa narodu była w pociągu..i cudzoziemców masa..ale
ja się nie dziwię tym ludziom którzy przyjeżdżają z całego świta żeby sie
parowozem przejechąć..ta kupa żelaza ma duszę..a który chłopak w moim wieku
nie marzył aby sie w parowozie przejechać..mnie spotkało te szczęście
spotkało..dziadek mojego kumpla z klasy był jak to się mówiło ładnie nie
maszynistą lecz starszym mechanikiem...i woził nas od czasu do czasu..ile tam
było wajh i różnych cudów...i jakiś tajemnych wihajstrów..zegarów...no czarna
magia..kokpit odrzutowca to chyba pikuś..bo tam nic nie syczy ,nie puka i nie
klekocze,o gwizdaniu nie wspomnę..taaaaa jakoś tak miło mi sie zrobiło jak
tego samowarka zobaczyłem...kurde mieszkałem obok torów i naoglądałem sie
trochę tego żelastwa..jak to miło było kiedy o drugiej w nocy chałupa chodziła
na wszystkie strony jak w czasie wstrząsów w Tokyo i szklanki dzwoniły w
kredensie bo akurat osobowy leciał na Wrocław...wprawdzie nie był to
Shinkansen ale jakas namiastka zawsze...pamiętam jak kładło sie monety na
torach i potem wymiana barterowa z kumplami w szkole w zamian za lany proch
który przywozili odważni nielegale z poniemieckiej fabryki amunicji w
Brożku,lub historyjki obrazkowe z gum Donald...a te podróże na Mazury
pociągiem,co to była za walka...o jakiekolwiek miejsce..w miare jak dorastałem
i byłem postawniejszy miejsce było coraz lepsze..tam poznałem prawo dżungli..z
czasem udawało się na nasze plecaki zająć kibelek lub umywalnię,do dzisiaj
pamiętam faceta który z obolałą i pełną cierpienia miną leciał przez wagony z
okrzykiem"nosz ku... mać juz trzecia zajęta..gdzie się mam odlać?"i
odpowiedź"Było tyle nie chlać piwa w Warsie tępaku"noooo piekne to były
czasy...łezka się w oku kręci....jakie tam życie sie toczyło...cudo..kiedyś
jadąc z Poznania do Warszawy jechałem ze studentami ..ja czternastoletni stary
wyjadacz(?)a oni coś tam sobie pociągali..patrze piwo..dopóki mnie nie
poczęstowali..normalnie oczy z orbit i po korytarzu zaczęły
skakać...spirytus...ech..zycie..albo jak jechałem do armii wypełnić obowiązek
wobec ojczyzny...karnawał zaczął sie już w okolicach Poznania..dosiadało nas
coraz więcej..konduktor piwo sprzedawał..zabawa była przednia..zrobiliśmy węża
przez wszystkie wagony..w Warsie została sie butelka mineralnej...susza jak na
pustyni..no cóż wspomnienia..i to przez jedną ciuchcię na odrapanym peronie
mojego dworca...



www.dieseleldorado.prv.pl/para3.html
Obejrzyj wszystkie posty z tego wątku





Strona 1 z 2 • Znaleźliśmy 93 rezultatów • 1, 2


 Podstrony
 : darmowe obrazki EMS
 : darmowe obrazki graficzne
 : Darmowe na W810i
 : darmowe foto galerie
 : Darmowe gry java 160x128
 : darmowe gry GTA Underground
 : Darmowe galrie
 : darmowe malownki
 : DARMOWE PROBKI FILMOW
 : darmowe programy do laptopa
 : darmowe gry java 240x320
 : darmowe Matures
 : darmowe mapy Mazowsza
 : darmowe okładki dvd
 : darmowe pliki MP
  • samsung sgh d600e
  • kody;do;bilard;8
  • ankieta prosze wypelnic d 710
  • mysz na desce
  • wydzialy ksiag wieczystych w warszawie
  • natalia koodziej
  • unibike maxima
  • kupie konto na plemionach
  • lody woskie w proszku
  •  . : : .
    Copyright (c) 2008 Mojsza prawda jest najmojsza : | Designed by Elegant WPT